czwartek, 7 sierpnia 2014

kolejna wpłata i zakupy

4 sierpnia kolejna wpłata 10 000zł.

- zakup 1100 akcji ERGIS po cenie 650 po 4,62 i 450 po 4,6

5 sierpnia

- sprzedaż fw20u po 2332

sobota, 2 sierpnia 2014

Pierwsza inwestycja

W dniu  01 sierpnia 2014r zawarłem pierwsze transakcje (pierwszy przelew na rachunek maklerski 5000zł):

1. zakup 1829szt. akcji DUON w cenie 1,71 i zamierzam zwiększyć zaangażowanie

2. kupno 11 opcji OW20X14200 (to są krótkie opcje) w cenach 4 po 17,5; 5 po 17;  2 po 15

Komentarz:

zapewne zastanawiacie się czemu gram na spadki i jednocześnie kupuję akcje. W akcje spółki DUON inwestuję bo mają niesamowicie ogromny rynek do zdobycia, stabilną sytuację finansową, są w trendzie wzrostowym, obroty i zyski stabilnie rosną z kwartału na kwartał.
Odnośnie opcji to na jednym z blogów przedstawiłem dlaczego nie wybieram OFE (to jest prawdziwy powód):





"Witam,
artykuł rzeczowy i konkretny, dużo podstawowych informacji w nim zawarto i za to wielki plus dla autora. Opis jednak nie zawiera podstawowych prognoz, które moim zdaniem są kluczowe przy podjęciu decyzji.

Michale przede wszystkim należałoby zastanowić się jakie konsekwencje poniosą OFE w wyniku teoretycznego wyboru? Otóż konsekwencje te będą bardzo poważne dla naszej GPW oraz ogólnie dla naszej gospodarki. Dla giełdy ponieważ obecne aktywa OFE, które w wyniku “nie
wyboru” OFE przez ich członków, zostaną upłynnione na giełdzie tak szybko jak to będzie możliwe. Proszę sobie wyobrazić skalę tego zjawiska. Tak duża podaż na naszej młodej giełdzie musi odbić się poważnie na jej indeksach. Należy zadać sobie pytanie kto mógłby tak dużą podaż akcji “łyknąć”? Jedynym, który dziś przychodzi mi na myśl są inwestorzy zagraniczny (fundusze, spółki, itd.) wraz z polskimi funduszami inwestycyjnymi. Jednakże co się stanie jeżeli “zagranica” nie zechce przełknąć takiej żaby lub co gorsza sama popadnie w kryzys?

Innym ważnym i chyba negatywnym czynnikiem jest utrata dużych rekinów giełdowych w postaci OFE, które jednak poza “stabilizowaniem” naszej giełdy inwestowały realną żywą gotówkę w naszą gospodarkę (w postaci inwestycji w fundusze zamknięte, aktywa niepubliczne, czy obligacje spółek). Brak tak poważnej grupy inwestorów i stabilizatorów dość mocno wpłynie na rozchwianie nastrojów naszych rodzimy inwestorów.

Mam również poważne zastrzeżenia co do możliwości inwestowania OFE na zagranicznych rynkach. Przy tak małych aktywach będą to gracze nieznaczący, z którymi nikt nie będzie się liczył. Powiem więcej, podejrzewam, że może pojawić się pokusa wykorzystania małych aktywów OFE przez właścicieli PTE do zakupów akcji podmiotów z grupy bądź współpracujących z głównym akcjonariuszem.

Chciałbym również pochylić się nad kwestią umiejętności zarządzania czy też inwestowania na rynkach zagranicznych przez naszych rodzimych doradców inwestycyjnych. Gdybym miał porównać nasz rynek z rynkiem światowym a szczególnie amerykańskim, to tak jakby do turnieju rycerskiego stanął giermek w podkutych butach przeciwko rycerzowi na koniu z kopią w ręku. Być może niektórzy uparcie będą twierdzić, że giermek co najwyżej straci buty lub zostanie lekko zraniony, jednak ja do nich nie należę :(

Z tego też względu zmuszony jestem przyjąć ZUS i poczekać na pierwsze wyniki inwestycyjne naszych wspaniałych OFE. Ten okres będzie prawdziwym testem kompetencji. Od zdania tego testu uzależniam swój powrót do OFE za 2 lata a obecnie zaczynam otwierać krótkie pozycje licząc, iż uda się na tym trendzie trochę zarobić.

Gdyby ktoś był ciekawy, kto ja jestem, to powiem nikim szczególnym. 42 lata, sporo siwych włosów, kilka lat grałem na giełdzie, kilka lat pracowałem dla jednego PTE, a ostatnio dużo inwestuję.

pozdrawiam autora i czytelników
Gentleman"

Początek

Witam odwiedzających serdecznie.

Postanowiłem stworzyć tego bloga wyłącznie w celach informacyjnych. Opisywał tu będę moje transakcje giełdowe aby zachować je w historii bloga.

Nie będzie tu żadnych wyniosłych artykułów ani tym bardziej porad inwestycyjnych ponieważ nie jestem doradcą inwestycyjnym. To są moje prywatne inwestycje i tak należy je traktować. Kto ma ochotę może powielać moje ruchy jednak nie odpowiadam za błędne decyzje inwestycyjne również w przyszłości.

Krótko o mnie: ponad 10 lat pracowałem w jednym z domów maklerskich. Zwolniłem się z pracy ponieważ nie radziłem sobie już z presją inwestowania na GPW. Można powiedzieć, że uświadomiłem sobie, iż jestem od niej uzależniony. Non stop gapiłem się bez sensu w ekran jakbym chciał zaklinać kursy pozycji w których aktualnie byłem zaangażowany.

W 2003 roku zwolniłem się z pracy i przestałem grać na giełdzie, wtedy też przeczytałem książkę R. Kiryosaki: Bogaty ojciec, biedny ojciec. Wywarła na mnie tak duży wpływ, że zacząłem inwestować w nieruchomości i stosować jego rady.

Dziś jestem znacznie spokojniejszy, wolny finansowo i czuję że żyję. Warto podkreślić, iż obecne moje decyzje inwestycyjne na GPW będą całkowicie wolne od "śledzenia", "nerwów", itp. Wrzucam tutaj "parę złotych", które mogę stracić i nie radzę aby ktokolwiek inwestował więcej niż sam może stracić.

pozdrawiam
Gentleman